Tym razem towarzyszy mi niezastąpiona Kitiara – to taka przenośnia, miałam zamiar poczekać z analizą na Shady, ale pewna osoba (tak, o TOBIE mówię) wymusiła na mnie szybki update za cenę rozdziału. Wielkie dzięki! W każdym razie, Kit stawia ze mną czoła posępnemu tworowi, czyli Potworowi Potterowi od Białego Jednorożca, którego nie śmiem zabijać samotnie. Nie próbujcie liczyć brakujących przecinków, to liczby pięciocyfrowe…

Słońce prażyło nie miłosiernie w dachy domów przy privet driver numer cztery
Biedny ten prywatny kierowca, co nie? Numerowany jak w Auschwitz.
Jak na mojej lekcji wf!

Od początku wakacji pogoda zmieniała się jak nastrój humorzastej baby w ciąży raz padał deszcz to znów świeciło słońce. 
Bogactwo porównań aŁtorek mnie przytłacza…
Nie tylko ciebie, czuję się taka ograniczona *gasp*

Ludzie nie mogli nadziwić się zmianie pogody, w dziennikach mówiono efekcie cieplarnianym na mieście zaczęli pojawiać się ludzie głoszący o końcu świata. 
„Dziś padał deszcz, a wczoraj świeciło słońce! To znak od Boga!” 
No bo wiesz, w Londynie cały czas świeci słońce *parsk*

tylko on wiedział, że pogoda zależy teraz od humorów Voldemorta. 
To Voldziowi tak słabo szło w panowaniu nad światem, że postanowił dorabiać jako meteorolog?…
O.O

”Chłopiec, który przeżył”, „Wybraniec„
Raz na górze, raz na dole, o, i jeszcze w połowie sobie cudzysłów pacnę, niech się cieszą!
Eee tam, czepiasz się.

…którego imię znało każde dziecko w Wielkiej Brytanii 
Mugolaki też?
Może zagrał w Muppet Show? Obok naszego prezydenta, więc było go widać…


Jego wzrok wbity był w sufit, myślał właśnie o parze swoich przyjaciół Ronie Weasly i Herminie Granger…
Żeby nazwisk przyjaciół nie umieć poprawnie napisać…
Już wiemy, kto bardziej ufa dubbingowi polskiemu, niż oryginalnej pisowni…
Ron Łesli *parsk*
Łesli Snajps *brecht*

…a także o swojej byłej dziewczynie siostrze Rona, Ginny zastanawiał się
Pomyślmy, czyżby Ginevra z rozpaczy po zerwaniu z Harrym zrobiła coś szalonego?…
Kochana, szalonego? Nie czytałaś ff z Hermioną? Tam dopiero jest coś „szalonego”. I to bez przecinków!
I mundurków, i kanonu, i ortografii *ziewa*

(…) Jeśli coś stanie się Ginny to nigdy sobie tego nie podaruje.
A nie wolałby pieska? Albo maskotki?

 A Ron i Hermina 
Jednak dobrze, że Ronald nie lubi swojego imienia i woli, żeby je skracać. Przynajmniej nie ma szans na błąd w pisowni.
Może aŁtorki przeholowały z ksywką ‘Hermi’ i zapomniały, jak brzmi jej PRAWDZIWE imię?

Nagle rozmyślania Harryego 
Jeżu, Matko Borska!
I Borze!

- Hermiona, czemu nie teleportowałaś się prosto do jego pokoju, co??? 
Zapytał, ze zdziwienia nie potrafiąc okiełznać pytajników.

Słychać było pretensyjny glos 
Brak sugestii poprawy pisowni…
Się nie dziwię. Jak aŁtorki gUos!…

Słychać było,że Hermiona cmoknęła jak by się nad czymś zastanawiała 
Cmoknięcie oznaką myślenia?
Aż chciałoby się zapytać, co oznacza mlaskanie…

-To, co my teraz zrobimy? Teleportacja łączna nie wychodzi nam najlepiej jak się dostaniemy do jego pokoju? Harry podszedł do okna i przyglądał się z rozbawieniem dwójce swoich przyjaciół. 
Och, wprost uwielbiam, kiedy Narrator umiera na zawał widząc to co ma przeczytać i jego funcję przejmuje bohater…

-Zauważyłem, że nie wychodzi wydawało mi się, że ten kosz na śmieci wcale nie był przewrócony dwadzieścia minut temu.
Harry Potter – obserwator koszy na śmieci w środowisku naturalnym.

-Harry o Boże 
Ja rozumiem, niektóre fanki stworzyły własną religię (potteizm), ale żeby Hermiona…?

-O stary ładnie to tak podsłuchiwać? Powiedział Ron zamiast przywitania szczerząc do Harry’ego zęby. 
Żałoba po Narratorze.
*minuta ciszy*

-Ał to boli. Ciotka Petniu jak zwykle czujna weszła do przedpokoju 
Ciotka Petniu…
*kolejna minuta ciszy…*

- A tak w ogóle to, co tu robisz wynocha mi na górę a to już! Powiedział zdenerwowana Ciotka i wyszła polerować swoje lśniące meble. 
Z ciotką Petunią też Harry zerwał? Znaczy, z wujkiem?

-Ronaldzie Weasly przez wakacje urosłeś tyle, że zabraniam Ci od dnia dzisiejszego rosnąć. Obydwaj chłopcy pokładali się ze śmiechu. 
Nie widzę nic zabawnego w byciu narratorem…
Ja widzę. Narratora. 

-Harry nie ma czasu jak się dowiedzą, że nas nie ma będzie bardzo źle jak już mówiłam będą Cie eskortować do Nory Harry proszę Ci uważaj na siebie Voldemort nie śpi wszystkie sowy kierowane do Ciebie albo nie wracają albo nie donoszą Ci listów zakon nie może się z Tobą skontaktować, ponieważ jesteś śledzony
Mówiłam, nie liczcie brakujących przecinków? *zadowolona*
Mamy jeszcze lepszy kąsek dalej…

co noc koło twoje domu są simierciożercy 
A po aŁtorkowemu ślimak to będzie silimak?
Czyżby aŁtorka tworzyła też stronę www.językoznawstwo.mylog.pl? 

Proszę Cie jeszcze raz nie wychodź z domu sam lepiej bądź wewnątrz. Muszą Cie stąd uwolnić bo po urodzinach już nie będziesz tu bezpieczny. 
Misja uwolnienia z Privet Drive to duże wyzwanie. Te kraty, mechaniczne psy, czujniki ruchu,odczyty linii papilarnych na blatach…
Już wiemy, po co wujek Petniu poleruje je co godzinę…

Aha mamy dla Ciebie jeszcze żywność od Ginny martwiła się o Ciebie jak Cie tu karmia 
Ginny wdaje się w matkę.
Skoro nie zdechł przez siedemnaście lat, to chyba przeżyje jeszcze tydzień czy dwa…

- Ginny? U niej wszystko w porządku??? 
Nie, umarła przy gotowaniu…
Ostatnia wieczerza.

Dzięki za wizytę i troskę no i Ginny za jedzonko dodał biorąc, od Rona reklamówkę- ucałuj ją ode mnie dodał trochę ciszej … 
Ale mu nie wyszło, bo zapomniał, że jest narratorem.

-Ok. Harry spadamy trzymaj się i wytrwaj ten nie cały już tydzień. (…)
-No stary spadamy
No, i zapomnieliśmy, spadamy. 
Powiedzieli wyskakując przez okno.

(…) i znikli pozostawiając Chłopca z tysiącami pytań, na, które nie poznał odpowiedzi. 
Na przykład, dlaczego po „na” jest przecinek?
 
I jak podobał się notka??? 
Gdyby była kobietą, byłaby znośna. 
Strow miała jednak rację i jesteś Bi?
Nie, po prostu lubię, gdy to, co jest kobietą, naprawdę nią jest. 

A zapomniałam jeśli ktoś chce być powiadamiany o nowe notce niech zostawia numer gg papa.. :* =] 
Oho! Chce numery gg! To prawie, jak numer ulicy i domu!
I buta!

Harry spędził resztę dni na pomaganiu ciotce Petuni 
Jakaś krewna wujka Petniu?

Zawsze myślał ,że nie wiele posiadał ale jak miał opuścić dom wujostwa na zawsze okazało się, że trochę tego jest ogołocił swój pokój zajęło mu to tylko dzień ale Harry chciał zabrać z sobą jeszcze rzeczy w których go pozostawiono przed drzwiami przy privet driver numer 4. 
*wpatruje się tępo w tekst, licząc przecinki*
Nie szukaj. Jest jeden. Przed „że”. 

 -Harry Potter sir? 
-Zgredek nie chciał pana obudzić. 
*wybucha niepohamowanym śmiechem*
Harry jest Zgredkiem!

-Mam dostarczyć ten list Harry’emu Potter’owi sir Nagle spojrzał nie ufnie na chłopca 
A Harry Potter sir Nagle-spojrzał-nie-ufnie-na-chłopca to jakiś tytuł?
Coś w stylu „Książę Wali” *kiwa głową znad Strrrasznej Historii*

A w ty m momencie Zgredek rzucił się na niego z płaczem 
- To prawda jesteś właściwą osobą . Widać było, że ogromnie się ucieszył. W końcu puścił dając mu zaczerpnąć powietrza. Zaczął się tarmosić po schludnym nowym ubranku i podał Harry’emu zmiętoloną kopertę gdyby nie to, że było ciemno chłopiec ujrzał by na jego twarzy rumieniec 
Rumieniec… Harry skrzatofil?
*wzdryga się* Niby szedł do nich po kremowe piwo, a tak naprawdę… I uwolnił Zgredka, bo nie chciał, żeby Lucjusz wyznaczał godziny spotkań! Tak, to ma sens!

Harry im dłużej czytał tym większy uśmiech pojawiał się na jego ustach. 
Im bardziej Puchatek zaglądał, tym bardziej go nie było…
   
taka była wola Dumbledora 
Dziesięć minut…

Jutro (jak pewnie lepiej wiesz ode mnie) obchodzisz swoje 17 urodziny osiągasz pełnoletniość z tego powodu dom twojego wujostwa nie będzie już bezpieczny będziemy Cię musieli eskortować do kwatery głównej ZF (Niestety nie mogę napisać gdzie…
Yyy… do kwatery głównej kwatery ZF *szok*
Zabiorę cię do Hogwartu, nie mogę powiedzieć gdzie…

…gdyby list dostał się w ręce śmierciożerców choć wysłaliśmy go chyba najbardziej bezpiecznym sposobem ten skrzat strasznie dużo o tobie mówi :] ) 
A ten nawias kwadratowy na końcu ma jakiś początek?
Lupin daje emotikonkę do listu. I sugeruje, że Zgredek jest Harrym oczarowany. 
Remus – swatka?

Bill wyszedł cało po tej drace w czerwcu zostało mu tylko parę blizn, które zostawił sobie na pamiątkę
„O, a na tym pośladku mam ślad po starciu z Voldemortem.”

P.S Czeka Cie niespodzianka… A listy z Hogwartu przyjdą pewnie za tydzień 
P.P.S Zapomniałem musimy porozmawiać na temat twojej dalszej edukacji… P.P.P.S Egzamin z teleportacji masz już w poniedziałek w Ministerstwie magii ! 
 P.P.P.P.P.P.P.S Już zapomniałem co chciałem powiedzieć ale mi się nie chce kreślić…

- Nic nie szkodzi dobrze widzieć Harry’ego Potter całego zdrowego sir na mnie już czas zobaczymy się w Hogwarcie Harry Potterze powiedział i zniknął z cichym pyknięciem zanim Harry zdążył zapytać o Hogwart Lupin tez o nim wspominał czyli widocznie znaleziono nowego Dyrektora Chłopiec jeszcze przez chwilę zastanawiał się kto nim może być i położył się spać szczęśliwy z świadomością że jutro zobaczy w końcu swoich najbliższych przyjaciół i opuści to znienawidzone miejsce już na zawsze. 
Dobry Borze…
Matko Borska! I on się nie udusił, tak bez przecinka?

W końcu pierwszy raz usnął spokojnie nie wiedząc, że na ulicy przed jego domem stoi postać w czarnym długim płaszczu patrząc w okno jego pokoju w świetle księżyca widać było tylko długie czarne jak smoła tłuste włosy schowane częściowo pod kapturem nagle usłyszał coś za swoimi plecami i znikł pozostawiając po sobie tylko błoto na asfalcie. 
Komentarz czytelnika: supcio notka! a moze chodzi o moodiego?? 
My już chyba nie musimy komentować…